Modlitwa za PARYŻ…komu na rękę był tragiczny czarny piątek ?

Miałem pisać o french muzyczce pop, francuskim kinie niosącym przekaz i generalnie rzeczach przyjemnych.
Rzeź na paryskich ulicach i w czasie koncertu garażowej kalifornijskiej kapeli zmieniła błyskawicznie tak wiele w tym kraju, i chyba też w Europie. ( A członkom zespołu udało się zwiać. Takiego szczęścia, jak wiemy, nie miała – niestety – większość fanów, rozstrzelanych z broni automatycznej. )

Jest stan wyjatkowy, prezydent zaoordynował konkretne naloty na Syrię, dziś przemawiał na Wersalu, arlament odśpiewał Marsyliankę -a po tragedii na ulicach Paryża zostaje tylko… no właśnie, co ?
Kolejny scenariusz : za działalność państwa francuskiego odpowiedzialność zbiorową ponieśli zwykli ludzie.
Na skalę jeszcze nie widzianą w tym kraju.

P1050260Jest to makabra, tragedia, koszmar, trudno mi było na poczatku w to uwierzyć… bo tu na Południu słoneczko świeci jak zwykle, a strzelaniny z kałachów bywają rzadziej niż co miesiąc i są raczej wewnętrznymi porachunkami.
Zamordowano zwykłych ludzi, a teraz sytuacja może obrócić sie przeciw uchodżcom bo na pewno ktoś będzie szukał kozła ofiarnego…
A może komuś o to własnie chodziło ?
Obóz dżungla w Calais zapłonął wkrótce potem, ale podobno było to tylko zwarcie w sieci elektrycznej.
Ogólnie dużo sprzecznych informacji na razie na temat paryskiego czarnego piątku.

W całej Francji manifestacje, kwiaty, chwilami ciężka ponura atmosfera, trzy dni żałoby narodowej ( zreszta, jak widzę, niespecjalnie przestrzeganej ! ), podobny scenariusz jak przy Charliem.
Natomiast rozmawiałem sporo z ludzmi tutaj, w czasie tych dwu dni po paryskiej tragedii i trochę  ciekawych opinii ie nasłuchałem – Jean Pierre jest wściekły ale nie traci nadziei,  Wojtek nie ma złudzeń i jest – jak twierdzi realistą, Nicole wzywa do modlitwy i niesie symbol pokoju, a Danuta czuje sie tutaj dosyć bezpiecznie – oddaję im głos :

Francuz na parkingu przed blokiem twierdzi że to oczywiście atak na wartości społeczeństwa zachodniego, i że taki atak uczyni ich jeszcze mocniejszymi.A że to całe zamknięcie granic to po prostu wzmożone kontrole i tyle, a nie jakies fizyczne ich zamknięcie. I nie, nie wierzy w wojne domową,

****

P1050279

” Niech żyje ludzkość i niech zyje Francja” w kraju o wielkim narodowym ego, a jednoczesnie paradoksalnie niskim poziomie patriotyzmu to hasło brzmieć może jako afirmacja życia…mimo wszystko ! Bo Franki to przecież ogólnie wesoły naród.

Jean Pierre przyszedł do marsylskiego Portu zobaczyć manifestację, ale był za bardzo wściekły po tym co się stało, za dużo emocji, obserwuje tylko – ludzie przyszli tu porozmawiać, podzielić sie z innymi. Mój rozmówca pochodzi z regionu paryskiego, jest orientacji lewicowej – ale nie lewak – dodaje. Wg niego trzy główne religie świata zrobiły dużo złego, on wierzy po prostu w ludzkość,.. mozliwośc naprawdy, reformy Francji.
A teraz środowiska prawicowe wykorzystaja sytuacje by zrzucić wine na muzułmanów albo uchodżców – dodaje – a gazety trzyma kilku wielkich magnatów i oni dyktują, co będzie napisane.

****

Wojtek ( we Francji od kilku lat ) :

Jak można było zamordować tylu ludzi, zwyczajnych ludzi ? Skoro ci fanatycy mają pretensje do Francji, to było dopier****ć z jakiegoś pancerfausta w w ten pałac Elizejski, a nie wyrzynać obywateli.
To się w głowie nie mieści, taka hekatomba, jakby mało było jeszcze tego multikulti burdelu tu we Francji – nie, rasista nie jestem, no nie myśl tak, jestem realistą – zżyma sie Wojtek.

Poza tym , łatwo zauważyć podobny schemat jak po egzekucji w Redakcji Charliego, już podaję przykłady : filmik z okna nagrany przez dziennikarza, paszport znaleziony przy samobójcy obok stadionu…Przypadek czy zamierzone ? A wiesz że wchodzący na koncert byli niedbale sprawdzani i NIE było wykrywaczy metalu ? Napastnicy to wykorzystali – egzekucje były prawie niezakłócone – a żadnej ochrony nie było czy jak… nie próbowali ochroniarze bronić tych ludzi, zostawili ich na pastwe wariatów, rozpaczy, chaosu i typowej paniki tłumu ?!?

I jeszcze, ku**a, bilet miał ! Ten bomber przy stadionie…Chciał na mecz wejść oficjalnie – to farsa, stary, no nie przepraszam : tragifarsa, to co sie tutaj dzieje ! A z drugiej strony Francja jako państwo kolonialne mieszała się w sprawy bliskiego Wschodu chyba już z 80 lat temu, nie mylę się ?

Ja to czasem pomogę muslimskiej babci jakiejś w metrze, na schodach, czy żebraczce w chuście, nie mam uprzedzeń do tych ludzi bo z niejednym rozmawiałem i znam ich kilku z widzenia ale większość to dzicz,prymitywy… takie to moje polskie, ksenofobiczne podejście mimo iż w kraju też się przecież hołoty i dziczy naoglądałem. Ale tutaj przynajmniej Słońce jest, a jesienny Paryż teraz to stał sie symbolem cierpienia, solidarności i jeszcze czego – pytam ja się ?
A z tej wieży Eiffla symbol pokoju i miłości media robią, no wybacz, to jakas kolejna farsa-kicz polityczny czy francuski spektakl ?
Albo gorzej – „ustawka” z terrorystami wyciagnietymi z szuflady… Kalka z Charliego, media nakręcają emocje, przy okazji rząd działa „bardzo skutecznie” i cała ta akcja wg mnie to moze byc realizacja jakiegos chorego planu, nie tylko grupki brodatych, ale kogoś duzo wyżej bo podejrzane to wszystko bardzo, nie pierwszy raz próbują nas oszukać w tym pieprzonym stylu tv reality show z prawdziwymi ofiarami…cała ta tragedia jest szybciutko wykorzystywana do prania mózgów, szybko póki krew ofiar jeszcze na ulicach…Pogubić sie można, no nie ?

Prośba Nicole o modlitwy za dusze ofiar paryskiego zamachu 13 likstopada, rannych i ich rodzin oraz za pokój na świecie : i gołabek, jak zawsze, niesie nadzieję... Mimo iż za duzo czarnych chmur nad Europą ostatnio.

Prośba Nicole o modlitwy za dusze ofiar paryskiego zamachu 13 listopada, rannych i ich rodzin oraz za pokój na świecie : i gołabek, jak zawsze, niesie nadzieję… Mimo iż za duzo czarnych chmur nad Europą ostatnio.

A zwykłych obywateli  zaje**li fanatycy z zimna krwią i myślisz że to nie stanie sie też w Lille, Lyonie czy tu w Marsylii, a albo Belgii, Anglii, Italii…?
Poświęcą – o elity mi chodzi -ile jeszcze żyć by usprawiedliwić interwencję zmasowaną – lądową – wojsk natowskich w Syrii…?!? Bo opinia publiczna pewnie sama o to wkrótce poprosi – Orwell sie kłania !
Ja już wole nie mysleć za dużo. Czy sie tu jakis  bojownik rozerwie w metrze czy na dworcu, oby nie, tfu !
Zapomnieć szybko, ale przeciez zapomnieć się nie da tak od razu, a żyć trzeba dalej !
No, sam rozumiesz, jestem tutaj i Francuzów lubię przecież.

Niby mądry naród, z tradycjami, intelektualiści, myśliciele i tak dalej, a z drugiej strony : barany takie zwyczajne, indywidualiści a jakże, co – byle im nie zabrać wina i bagietki i „romantycznego życia” w głupiej konsumpcji – to na wszystko się zgodzą, byle tego nie stracić…
I tak na koniec : zjednoczenie wielkie z paryżem jest dzięki cierpieniu znowu, „międzynarodowe medialne przedstawienie jedności” a kiedy, pytam ja się , zjednoczymy sie w czymś POZYTYWNYM wreszcie ? BO NA RAZIE, OD DAAAWNA, TO GÓWNO PRAWDA Z TA JEDNOŚCIĄ – podzieleni sa i odseparowani tutaj jedni od drugich, mimo wyświechtanych haseł rewolucyjnych, ehhh.

I co jeszcze ? Zagadała do mnie reporterka z dużej paryskiej stacji radiowej, kręciła sie z mikrofonem w porcie, przy tym zaimprowizowanym ołtarzyku tłumek sie zbierał, to powiedziałem chętnie jej że jestem polskim obywatelem, że francuski rząd jest częściowo odpowiedzialny za to co sie stało , a wogóle to iż trzeba cos z tym wszystkim robić a nie tylko gadać jak oni…i żeby wojne w Syrii zakończyć, miałem coś jeszcze dodać o masonach we francuskim rządzie, no ale sie powstrzymałem – uśmiecha sie Wojtek. Potem pytam ją, czy i tak nie za bardzo politycznie niepoprawnie i kiedy będzie na antenie ? Bo słucham tego radia. Ma być, ale jeszcze nie dzisiaj.

****

Nicole jest malutka, stoi w starym porcie z odręcznym rysunkiem na którym gołąbek pokoju i prośba o modlitwę za zabitych w paryskich zamachach, rannych i za pokój na świecie : jestem wierząca, ale już od dłuzszego czasu raczej w ogólnej duchowości się sytuuję. Witam sie z jej kolegą , z którym razem działają na rzecz ekologii.

Czy wierzę że w wyniku takiej tragedii Francuzi zwrócą sie w stronę duchowości, Boga ? No nie – kiwa głowa Nicole – byłabym naiwna gdybym tak myślała – „jak trwoga do do Boga” to nie tutaj, ten model nie zadziała, nie bo to głównie laickie społeczeństwo...
Nicole jest smutna,sympatyczna i wygadana a ja staram się jak mogę nadążać z moim francuskim : tak się staram, że zamiast zapytać czy jest religijna to przekręcam i wychodzi że pytam coś w stylu : czy jesteś siostrą zakonną ?
Ale to jedyny zabawny akcent w tej rozmowie.
Nicole mówi mi że FN jest mocny tu , na Południu własnie i w Lille oraz okolicach Calais, i że  zamachy paryskie pewnie ta partia wykorzysta bo wybory lokalne juz wkrótce… A głosuja na ich glównie – o dziwo – nie burżuazja, ale raczej zwykli robotnicy, fizyczni ( Tzw classe populaire ). Czyli raczej bezrefleksyjni konsumenci mediów.

****

W parku spotykam Pania Danutę, siedzi z dzieckiem mulatem. ( Cholera, jak to napisać : ma dziecko mulata ? ) No ale tak czy inaczej siedzą sobie, a rozpoznałem ją, bo już kiedyś widziałem jak do tego dziecka mówiła w metrze po polsku – co tutaj jakże rzadkie jest….
Zatem siedzi Danuta z dzieckiem na ławce, bo przyszły karmić bobry :
Moja historia emigracyjna wzięła sie stąd, że wyjechałam na misję humanitarną do Afryki – i tam, w Mali, poznałam Afrykańczyka, urodzonego tutaj, w Marsylii.
No i ślub, przyjechaliśmy tu… i ona jest własnie naszym dzieckiem, juz była w Polsce kilka razy.

Moi Rodzice ogólnie to się o mnie martwili, ze takim miejscu jestem, jako o jedynaczkę.
Pochodzi z Trójmiasta. – Jestem tutaj już jakby uwiązana, bo pracuję na stałe w szpitalu i wzięłam kredyt i mieszkanie kupiłam. W najgorszym wypadku to już bym się nigdzie nie przenosiła, tylko do Polski wracała.

A mąż też katolik, tam w Mali jest pół na pół. No za muzułmanina wyjść bym nie mogła – a jakbym sie zakochała w takim ? No to szybko bym sie i tak rozwiodła.
Wracając do sytuacji, to tak widziałam po próbie zamachu w pociągu z Belgii – na szczęście udaremnionym – że ten francuski rząd to NIC dalej w tej sprawie nie robi. Ale dzisiaj, jak byłam na targu warzywnym w mieście, to poczułam sie tu bezpiecznie, to nie paryż – tak poczułam że coś takiego to sie tutaj stać nie może…
Zauważył pan, jak dzisiaj tu pusto ? Zwykle w sobote to pełno spacerowiczów i gwarno, a jak mało ludzi dzisiaj jest…

A morze raczej spokojne, i piękne jak zwykle, granatowe fale. I tylko ten wiatr.

****

A dzisiaj w paryskiej dzielnicy St Denis – kojarzonej z bazyliką gdzie spoczywaja francuscy królowie i gdzie aktualnie królują : multietniczność, porachunki mafijne i sprzedaż narkotyków – od wczesnego rana słychać było strzelaninę i wybuchy – oddziały specjalne zaatakowały terrorystów w mieszkaniu, jedna bomberka „kamikaze” się zdążyła wysadzić w powietrze, jednego zastrzelono na miejscu, a w akcji zginął policyjny pies Diesel. Nawiasem mówiąc, sprawa policyjnych czworonogów w tutejszych mediach społecznościowych to kolejny absurdalny temat, kilka lat temu policyjny owczarek został za odwagę nagrodzony brązowym medalem…

Co nas czeka jeszcze w tym pięknym kraju coraz większej społecznej bezradności, krasomówstwa polityków, krwawego spektaklu i narodowego rozdarcia ?

****

Od kilku dni, co zrozumiałe, stolica Francji uskarża się na spadek ruchu turystycznego. A koncerty w Mieście Świateł odwołali m.in. U2 i Coldplay.

Paryżanie śpiewają „Imagine” Lennona jako hołd ofiarom :

Advertisements

4 uwagi do wpisu “Modlitwa za PARYŻ…komu na rękę był tragiczny czarny piątek ?

  1. Oby sie sytuacja uspokoiła, mało kto w to wierzy, ale fakt : nadzieja jest zawsze…

    A kto skorzystał : może im to na reke było przed ta wielka paryska konferencja w sprawie klimatu ?
    Juz w grudniu, miały byc przed nia wielkie protesty antyglobalistów,.. a tak to jest stan wyjątkowy i łatwiej kontrolować społeczeństwo… chore to wszystko.
    Tyle, bo brak mi słów.

    Lubię to

  2. We wtorek wracalem wlaśnie autokarem z Hiszpanii po weekendzie, na przejściu stała policja francuska z pistoletami maszynowymi.
    W tamtą strone tez…
    Ale przejechalismy bez zadnej kontroli, moze tylko wyrywkowo sprawdzają ?!?
    Zreszta, byl korek tirów na autostradzie przez Pireneje. I jak zwykle w zimie, cudne ośnieżone górskie szczyty w oddali.

    Lubię to

  3. Ciekawe wywiady uslyszeliśmy. Maly przegląd spoleczny. Wszystko za chwile wroci do normy i do Paryża wrócą zmasowane wizyty, bo to taka stolica świata.
    Moj mąż cały czas ma `Je suis Charlie` na samochodzie w szybie i tak przeżywa nieszczęścia swojej ukochanej Francji. Byłam przez ostatnie trzy weekendy na zakupach w dużych galeriach, jak wielu ludzi w tym okresie i myślałam, ze tam sie nikt niczym nie przejmował.
    A ja myślałam o Francji, bo tam zostawilam tyle pięknych chwil zycia, też zastanawiałam się nad muzułmanami, z ktorymi bylam zaprzyjazniona. Bardzo mi szkoda, ze odium spoleczne przechodzi na nich, a uprzedzenie w Polsce wobec nich jest ogromne i nawet wsrod ludzi doskonale wyksztalconych.
    Az strach bronić muzułmanow w towarzystwie. Ale to nie jest high society.
    A ja mam tylko zal do męża, taki zawód mi zafundował pod każdym względem. Też jako człowiek stamtąd jest przykładem tego zadufanego w sobie zachodniego społeczeństwa.
    Pozdrowienia od Babci:)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s