Bitwa o Francję ?

Na kilka dni przed Euro 2016 Francja w pogłębiającym się kryzysie. A Morze jeszcze zimne.  Natomiast stan wody Sekwany w departamencie paryskim osiągnął w piatek rekordowe, krytyczne 6 metrów. Podobno najwięcej od 1982 roku. Ewakuowano część bezcennych eksponatów z Luwru. Jest też przygotowany plan ewentualnej ewakuacji rządu, gdyby rzeka wylała katastrofalnie. Na antenie radia Monte Carlo padło pytanie: czy to prawda, że w wieży Eiffel’a znajdzie się miejsce dla francuskich polityków ? Ale już nieco woda opada…

Ewakuowano w maju natomiast wszystkich uchodźców spod paryskiego metra, a dzisiaj resztę z ogrodów Eole. W try miga… Bo Pani mer paryża ma wobec nich jasne plany : dać im szansę na integrację. Brzmi super, bo integrować się w parku no to jak ? Mieli toaletę pod gołym niebem, ale już rozjechali się po Francji do kilku ośrodków. Raczej po to, by stolica wyglądała elegancko znowu, bo Mistrzostwa, no nie ? Miasto posprzątane na czas i znowu niby wszystko ok…

Natomiast poziom poparcia dla poczynań francuskiego rządu w kwestii nowego prawa pracy zdecydowanie opada, co dobitnie potwierdzają kolejne strajki i manifestacje:

Advertisements

9 uwag do wpisu “Bitwa o Francję ?

  1. Uważam te strajki za głęboko uzasadnione, jednakże podzielą to społeczeństwo chyba jeszcze bardziej…
    Mimo iż trzymam kciuki za protestujących, patrzmy realnie : rząd nie jest i może być elastyczny,
    jest kierowany przez wytyczne z Unii, robią to co tamci każą.
    Zatem skoro nie jest elastyczny, a strajkujący się NIE ugną to tkanina się rozdziera, coraz bardziej…

    jednakże wielu Francuzów nie popiera tych związków zawodowych i są one mało reprezentatywnego dla ogółu społeczeństwa, co akurat nie ma znaczenia : wystarczy kilkaset osób by zablokować np dworzec czy lotnisko.
    Z drugiej strony, jest to jakiś sztuczny twór, ta tutejsza ekonomia,
    bo w ok 40% sterowana przez Państwo : czyli olbrzymia ilość firm jest nierentowna,
    jest dotowana i szpikowana pieniedzmi by nie upadły i nie pozwalniały załóg, bo wtedy…

    Quasi socjalistyczny system państwa opiekuńczego w kapitalistycznym kraju,
    Franki się do tego przywyczaili, ale taki uklad jest sztuczny i rozpada się,
    jest utrzymywany kosztem m.in. rosnącego długu międzynarodowego.
    Ten model już nie działa, a ani jedni ani drudzy raczej nie znają alternatywy…
    Jest tajemnicą poliszynela że to ogólny kryzys, a nie tylko ekonomiczny.
    Ale co dalej ? Na razie chleba i igrzysk…

    Polubione przez 1 osoba

      • Rzecz się ma już znacznie spokojniej, od kiedy „Wilki i zające” wyjechały…
        Jest nienormalnie ale jak na tutaj to normalnie to znaczy znowu w dzielnicy blokowisk zastrzelili faceta,
        w ramach tzw wyrównywania porachunkow handlarzy narkotyków.

        Arabskie sprzedawczynie w lokalnym sklepie wymieniały wczoraj uwagi że „Polska Ukraina to mecz wysokiego ryzyka”.
        Nad Morzem niesie się radosne porykiwanie : Polska biało-czerwoni !
        sporo naszych flag, natomiast chłopaki słuchające z auta obciachowego disco polo pasują do śródziemnomorskiego krajobrazu
        jak wół do karety…
        A przy plażowej strefie kibica dziewczyna o chytrym wyrazie twarzy oferuje : malowanie twarzy farbkami
        w niezwyciężonych naszych barwach, za 2 €…

        W parku tez kilku naszych.
        Rondo przy stadionie już na maksa białoczerwone,
        radosne wrzaski się potęgują, spontanicznie przechodzą w polski hymn.
        Ukraińców niewielu, ale widziałem kilka scen autentycznego bratania się naszych kibiców ze wschodnimi sąsiadami.
        Jakaś jedna draka była dzisiaj w Starym Porcie między kibicami, ale niewielka.
        Druga tutaj przy barze, blisko stadionu OM Velodrome, pogazowali stróże prawa ich, ale nie wiem konkretnie co i za co,
        poza tym raczej naprawdę jeszcze spokojnie.
        Jednakże pancerny sikawkowóz i policja w pogotowiu, helikopter także krąży…
        Mewy drą się podekscytowane.

        Wspaniale że ataki isis okazały się fałszywym alarmem.
        Atmosfera polskiego święta piłkarskiego za to się rozkręca przy stadionie.
        Trochę i mi się ona udzieliła.
        Jakże niewiele jednoczy naszych…
        Ale jakoś abstrakcyjnie wyglądają te tłumy polskie i twarze swojskie tutaj.
        Arabskie chłopaki wyraźnie zdziwione, Franki też.

        Słońce, mimo iż wyraźnie słabiej grzejące tej wiosny, daje się we znaki niektórym,
        już Panią okrytą naszą flagą odwieziono na wózku do karetki.

        Ogólnie jest spokojniej, oby radosny futbol zwyciężył i zdrowy rozsądek.
        Bo nasza reprezentacja ma dziś olbrzymie szanse na zwycięstwo z Ukrainą.
        2 : 1 ?
        I kolejny mecz tutaj wówczas, 30 czerwca. Troche ptaki odsapną od tego ludzkiego hałasu.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s