Sezon i tematy częściowo ogórkowe…

Całkiem niedawno temu, w prowansalskim miasteczku do merostwa przyszli Anglicy czy Holendrzy. Poskarżyć sie na…cykady.

Bo w miasteczku, opodal krzaczka ( Albo i nie ) mieszkała tymczasowo cudzoziemska dziwaczka. Kilkoro. Dziwaczka miała dosyć piłowania i szumienia i trzeszczenia. Chciała we Francji mieć jak u siebie, zamiast integracji…
No i u mera, bezczelnie, czy może mer jakiś produkt, no na te cykady, żeby wytruć, no owadobójczy, bo jak tak można trzeszczeć…! Bez przerwy prawie. Dzień i noc…

W merostwie ich spławiono grzecznie , ale zdecydowanie. Bo to Francja jest, jak można !
Cykada to symbol tutejszy, jest na drzewie i na targu jako produkt,
podrabiana przez koszmarne zabawki typu chińska cepelia,
na obrusikach jest (prowansalskich ) i tak dalej.
Ech, ci cudzoziemcy…
Cykady za oknem wrociły od kilku dni dopiero. I piłują ile wlezie !
On – off w najbardziej nieprzewidywalnych momentach. Cykada, ćma muzykantka letnia, musi mieć 30 stopni, żeby wylazła.

*****

Kilka dni po meczu Polska Ukraina. W autokarze z nadmorskiego,leniwego, wyluzowanego miasteczka Cassis pewna konsternacja.
Jest tłok jak zwykle latem, przede mną siedzi facet i nie chce miejsca ustąpić by para mogła siąść razem, zatem para się rozdziela i mężczyzna siada obok mnie. Okazuje się być Polakiem na amerykańskiej emigracji.
Jurek warczy na tego przed nami : nie ustąpił miejsca, bo to francuz !

Rodakowi Francja dała się nieco we znaki :
z jednej kawiarni praktycznie od razu nas wyprosili, bo chcieliśmy tylko 2 kawy…
W innej poinformowano nas , że tu nie ma żadnej stacji metra w pobliżu i że tylko u nich możemy zamówić taksówkę ! (Potem się okazało że metro było tuż obok ).
A na stateczku wycieczkowym starsza Pani , która się potknęła, niegrzecznie się do nich odezwała po udzieleniu pomocy.
W Ameryce – niemożliwe… obrusza się Jurek z Chicago.
Trochę próbuję Franków bronić, że w kawiarni spławili może dlatego iż wielkie miasto.
A na Lazurowym chciwość jest wyjątkowa, no fakt.
Rozmawiamy sympatycznie całą drogę.

Na ostatnim siedzeniu lokalne dzieciaki skandują kilka razy : Pol-ska, Polska !
Surrealizm jakiś, gdzie ja jestem ?
Czyżby o tym wieszcz pisał jako „Polsce od Morza do Morza” ? 😉
(Zawsze myślałem że to drugie to Czarne na przykład ).
Lepiej nie, wieszczu… lepiej niech zostanie jak jest haha.

****

Na betonowym nadbrzeżu Starego Portu przysiada się do mnie jakiś facet, mówi że to najlepsze miejsce, chce pogadać, pijany albo sympatyczny ?
Okazuje się że to drugie : Franz jest dobrym Niemcem, z Franfurtu nad Menem, przyjechał z rodziną trochę na wakacje, trochę na mecze. Zagaduje po francusku, po angielsku, ja klecę kilka zdań po niemiecku. Na moje stereotypowe pytania o wspólną historię i uchodźców Franz kiwa głową nieco tajemniczo, potem mówi iż przeważającą część Niemców chce im pomagać.
A media podgrzewają temat !
A największa wrogość do uchodźców – oczywiste – jest we wschodnich landach…

Nie chcę psuć miłego nastroju, to i nie pytam co zrobią i jak to wytrzymają nawet Ci najlepsi Niemcy jak przyjedzie kolejny milion albo dwa
( Ani nie pokazuje mu ławicy śmieci przy nadbrzeżu, kilkadziesiąt metrów stąd. Pod powierzchnią wody pokrytej tłustymi plamami trwa taniec małych i dużych ryb, apoteoza życia… ryby akumulują potworne ilości metali ciężkich.)
Bo jest sympatycznie. I ściskamy sobie serdecznie dłonie.

( Inny Niemiec przy plażowej strefie kibica odpowiada mi w swoim języku, jest ciężko ale sporo rozumiem : czemu taka nienawiść była między fanami ? Zarówno ci z Anglii, niemieccy polscy czy ruscy mają po prostu nie po kolei w głowie…ale ta stara niechęć pomiędzy naszymi a Waszymi  to jeszcze z czasów Wojny pewnie ? )

****

Niedawno była afera w rzeźniach, w niejednej francuskiej, o bestialskie pastwienie się nad zwierzętami.
Pisały o tym największe dzienniki : chłopak zatrudniony w rzeźni nagrał te sadystyczne sceny, potem się zwolnił, przekazał materiały wegetariańskiej organizacji L214. Było spore oburzenie, sprawa poruszyła wielu… A pracownik został wegetarianinem i aktywistą.

****
DSC01038W ramach kończących się Mistrzostw w kopanej nasunęło i mi sie kilka dygresji.
Oraz w kwestii ekscytacji Brexitem, którego…tak naprawdę podobno nie było ?
( I dalszej tragedii uchodzców, prawdziwej. W tym roku w śródziemnym chyba ponad 2 tys z nich utonęło ! )
Jaki to Brexit : ano to coś nieuchwytnego, nośny medialnie wątek bardzo jednakże.
Ale nie ma mocy prawnej… kolejny temat zastępczy, wentyl dla mas, w czasach democrazy,
wielu sie już zorientowalo od poczatku że Brexit to sprzedany mecz.

I kroi sie kolejne referendum… a z historii niedawnej naszego kontynentu wiemy iż kolejne referenda zapewniają wynik wreszcie upragniony przez…
A na razie maja tam w Anglii hate week i chyba niejeden, kopanina bez piłki.
W austrii nowe wybory prezydenckie, widac nie wygral kto trzeba, to sie ludem trza posłużyć by swoje na wierzchu znowu było.

Jedynie nasze słuszne polskie oburzenie po cofaniu się portugalskiego bramkarza w czasie rzutów karnych nie wyszło poza Twitterowe ekscytacje i wydaje sie iż zarowno UEFA jak i FIFA temat zlekceważyły hehe. Tak czy inaczej, grali dzielnie, walczyli bez kompleksów, bronili fantastycznie i strzelali skutecznie : pół godziny prowadzenia z Portugalią to nie byle co, pół godziny marzeń o półfinale…

Jak wiadomo, tysiące angielskich pijaczyn dostaly wpiernicz tutaj od kilkusetosobowej ruskiej hołoty już na poczatku rozgrywek,  rosja to zawsze bylo ekstremum Słowiańszczyzny… w dobrym i zlym. Zaskoczyli Francję i znowu prasa temat miała.
Byliśmy przed meczem kilka metrow od kiboli rosyjskiej reprezentacji, na ulicy blisko Stadionu, kiboli akurat nieźle pogazowanych przez francuskie siły porzadkowe, przed niesławnym meczem Anglia Rosja. No ale jedni i drudzy juz wyjechali bo odpadli… „Upadek mocarstw ”.Wreszcie !
Nienawiść publiczna od czasu drugiej światowej nie mogła znaleźć ujścia na wiekszą skalę, a musi sie jakoś wypalić i rosnąca wrogość międzynarodowa znajduje wentyl w takich niby plemiennych walkach… Koszmarnym efektem była śmierć angielskiego kibica, potem kolejnego.
Ogólnie to upadek ludzkości , jak dla mnie. Ale pomiędzy tym troche radosnego futbolu było, fakt. No i żadnych zamachów. Uff…
A cykady cykają.

****

P1010623Ogladam na żywo w necie fragmenty wystąpienia fasadowego premiera w teatralnej nieco scenerii parlamentu Republiki FR,
której ideały nadal dla wielu naiwnych obcokrajowców są źródłem emocji.
Premier sie rozkręca, peroruje o długotrwałym bezrobociu, do którego Francja jest zbytnio – rzekomo -przyzwyczajona, od 30 lat.
Głos podnosi, no walenia butem w mównice chyba nie będzie ?
Sala buczy, posłowie wstają, wychodzą, premier cedzi ważne ( Jego zdaniem ) treści, mówi o interesie ogólnym, o kontekscie europejskim oczywiście.

Premier ministre wg sporej grupy tutejszych poszukiwaczy drugiego dna – i dziennikarza śledczego, Emmanuela Ratier, który opublikował jego „antybiografię” –
to zaburzona mocno osobowość, człowiek o dwóch twarzach,
białe dla niego czarnym się staje, wypowiedziane tak to następnego dnia nie,
wg nich facet ma po prostu bipolar disorder

Od kiedy doszedł zaś do władzy, zmienił się na jeszcze gorsze. A i tak jest na nitkach braci, ktorych macki kontrolują ten kraj w stopniu dla zwykłego zjadacza bagietek niewyobrażalnym…

Kilka sformułowań z  obrad Parlamentu przypomina mi kolejny raz przezabawną kreskówke „Oto Shadoki”(Voila les Shadoks ! ).  Francuski scena polityczny to zwykle teatrzyk absurdu, ale cierpią na tej farsie zwykli ludzie,
no i kiedyś ta nieprzejednana strategia i pat na styku protestujący-rzad doprowadzi
do rozdarcia tkaniny i…

A rozpad ekonomiczny Francji na horyzoncie, to może być faktycznie taki negatywny model dla reszty Unii.
Wygląda na to, Panowie i Panie, ze piękna Francja za rok, może dwa Titanikiem Europy stanie się, jakże chciałbym sie mylic…
W miedzyczasie na paryskich ulicach kolejna duża manifestacja przeciwko, oczywiście, temu cholernemu prawu pracy, ktore – paradoksalnie – umożliwi szybsze zostanie BEZ pracy. Na osłodę Niebiescy ( Les Bleus ) wygrali w pieknym stylu z Islandią, fakt.

****

Próby produkcji domowej ogorków kiszonych średnio udane. Z polskich ogórasow co prawda, ale …no ale na pewno lepsze niz sklepowe „fabryczne”, albo „prawie domowe” z polskiej resto. Lato dość podobne do wiosny, dużo wieje, upalne dni w kratkę.
Nowa, niemiecka pralka przywieziona przez dwóch kolorowych emigrantów okazuje się być ani turecka, ni chińska  nawet a…polska ! Pracownik firmy należącej do rodziny byłego Prezydenta wyraża się z uznaniem o grze biało czerwonych, Lewandoski !
Dumny jestem z pralki, mimo że niemiecka to polska przecież…dumny z reprezentacji 😉

****

Podobno tylko stu Islandczyków to profesjonalni zawodnicy ! Nie przeszkodziło im to jakoś wyeliminować Angoli…Akurat reprezentacja Islandii jest całkowicie homogeniczna, składa się z rdzennych obywateli jak nasza.
Co wydaje się, nie pomogło ostatecznie, ani im ani nam, mimo waleczności biało czerwonych.
Większość kibiców to normalni ludzie, rozmawialem tu z przybyszami z kilku krajów, niestety mniejszość zaprezentowała się nazbyt obficie…Chamstwo, bandytyzm i prostactwo, zresztą wg mnie prostak po zawodówce i taki sam po wyższych mają dużo wspólnego, chamstwo ich spaja, brata.

Mistrzostwa nienawiści powoli się kończą, zatrzymano we Francji do tej pory ponad tysiąc kibiców, z czego ponad piećdziesieciu juz siedzi, w tym kilku naszych tutaj.
Oczywiscie były też pozytywy, rzadkie co prawda, jak np wzorowe prawie zachowanie się zwolenników Republiki Irlandii : którzy nawet za to otrzymali medal od mer Paryża, Madame Hidalgo. Tej samej, tak, która wyczyściła miasto niedawno z uchodźców.

****

Manifestacja polskości naprawdę zrobiła tu wrażenie… na rondzie, blisko stadionu. No dobra, białych, uśmiechniętych, wesoło i gromko porykujących ludzi z egzotycznego kraju, bo dla większości tubylców takim Polska właśnie jest !
O fladze prawie takiej jak francuska, przecież..A dla takiej np Albanii EURO2016 była to super promocja kraju, ich kopacze po powrocie zostali przywitani jak zwycięzcy i dostali paszporty dyplomatyczne. Federacje kilku krajów dostały kary za zachowanie swoich kibiców, Rosja największą.

Najgorzej wypadli ruscy ultrasi, wstyd ! Którzy podobno jednak 11 czerwca nawiązali z pogardzanymi Anglikami krótki sojusz, kilkunastominutowy zaledwie, piorąc się ramię w ramię z lokalnymi fanami klubu OM. Nie wzruszyła ta „współpraca” chyba nikogo…

W czasach braku duchowości, igrzyska spieprzyli nieco albo i bardziej zidiociali wyznawcy gladiatorów, a biała długa bułka leżakująca miesiącami w chłodni supermarketu jest nadal czymś oczywistym i pożądanym dla manipulowanej większości. Dla Francji te mistrzostwa mają być radykalnym poprawiaczem narodowego ego i samopoczucia, faktycznie optymizmu i radości ten kraj potrzebuje. A reprezentacja w połowie mniej więcej składa się z piłkarzy urodzonych albo pochodzących z byłych kolonii…Tak niewiele scala wszystkich Francuzów, zatem ten nadmuchany medialnie futbolowy entuzjazm ma być skuteczną namiastką głębszej jedności społecznej. Której poza tym, hmm, nie ma…

Za to nad morzem dziś nie wieje. Ale fale zrobił jakiś piękny statek, przyciągał spojrzenia. Słyszę rozmowę dwóch Franków i dopytuję : czterech Rosjan Mercem przyjechało, na ten statek weszli, a właściciel to ósmy najbogatszy ruski biznesmen w rankingu

Czy to ten zbawca, który ma wreszcie odkupić tutejszy Olympique Marseille ( OM ), upadający podobno od jakiegoś czasu, z rąk bogatej Rosjanki, wdowy po byłym właścicielu ?
Na razie lato zaczyna dopisywać. Lokalna prasa pieje o dobrej jakości wody morskiej, jest czysta w tym roku.

Bilety na dzisiejszy mecz Francja Niemcy dochodzą u koników nawet do 3 tys €… Na bloku wisi kilka flag. Ptaszyska szaleją, helikopter lata, ale to już ostatni mecz tutaj. Dla Francji sprawa honoru, Niemcy najlepszym wrogiem wg lokalnej gazety. A wczoraj Portugalia pokonała w Lyonie dzielną Walię.
Już ostatni mecz tutaj. W niedzielę finał i i…może jednak odpadliśmy z (wice) mistrzem Europy ? Tak czy siak, piłkarze się wybiegają, kibice wyskaczą, wywrzeszczą i wyjadą w końcu.

Natomiast , jeśli chodzi o europejskie mistrzostwa ściemy, Brexshit i im podobne, to ktoś ma jeszcze wątpliwości że to gra to jednej bramki ?

 

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Sezon i tematy częściowo ogórkowe…

  1. Cykady i „kaczka dziwaczka” haha… I, jak zwykle, wplecione ważniejsze tematy też.
    Bo i piłka futbolowa przecież nie każdego interesuje…

    Polubienie

  2. No to sie chyba tematy ogorkowe we Francji skonczyly w zwiazku z lipcowymi dramatami …
    zostalo cos jeszcze wogole pozytywnego w tym kraju ?

    Polubienie

  3. Jest wiele pozytywów, mimo wszystko…
    Natomiast od tygodnia nie oglądam, nie czytam i nie słucham żadnych njusów,
    wiadomości i dobrze jest. Dobrze to przesadziłem, wiadomo, no ale znacznie lepiej dla umysłu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s