Refleksje nad stanem Republiki…w ciepłym południowym Słońcu

Dzisiejsza przymusowa ewakuacja uchodźców z obozu w Calais ma wymiar także symboliczny : może to być początek nowego większego kryzysu o dramatycznych konsekwencjach, których ten piękny kraj na Sekwaną miał ostatnio aż w nadmiarze.

Usuwanie Dżungli, największego obozowiska we Francji nie obywa się bez czynnego oporu, zarówno we strony migrantów jak i działaczy organizacji No Borders ( Bez granic ). Z jednej strony lecą przeróżne przedmioty, z drugiej policyjne gazy.
Męka emigrantów trwa i polaryzuje francuskie społeczeństwo.
Niejeden uważa jednakże tą sytuację za temat zastępczy, którego natężenie i dynamika ma przykryć inne, większe wewnętrzne problemy…

Od wiosny poparcie dla aktualnie panującego prezydenta Republiki spod znaku trzech kolorowych pasków spada tragicznie : coraz więcej głosów domagających się by Monsieur Hollande wycofał się z przyszłej kampanii.

Jak niedawno pisał francuski dziennikarz Guillaume Roquette w  weekendowym dodatku do Le Figaro,
69 procent Francuzów uważa walkę klas za rzeczywistość.”
Idee marksistowskie nadal niestety podnoszą tutaj łeb :
pracujący na etacie już nie są chronieni, nie przez ten system socjalny  najbardziej (chyba ) szczodry na świecie ( 670 mld € rocznie idzie na zasiłki…).
Gdyby się nagle skończyły, co wtedy ? Rewolucja społeczna możliwa a tle widmo Frontu Narodowego, którego szanse na przyszłoroczne wybory niestety rosną…

Rząd socjalistyczny – z nazwy – utrudnia życie społeczeństwu.
Francja idzie w zaparte, w coraz większy dług międzynarodowy, szykują się zwolnienia w niejednym koncernie ( Czasami rząd wyciąga rękę, ostatnio zainterweniował dając zlecenie na nową partię wagonów do pociągu tgv ).

xvm1738ee68-99f5-11e6-9cc3-b255a704759d

Calais dzisiaj…świetne zdjęcie z dziennika Le Figaro. ( Pascal Rossignol/Reuters )

Niewielu tutaj nadal zdaje sobie sprawę, że ten wysoki koń który pod Francją jeszcze drepce już ledwo zipie. Oliwy do ognia dolewa rozpoczynające się rozmieszczanie uchodźców po całym kraju : wiele gmin zaprotestowało już.
Z jednej strony to jest kryzys humanitarny i Calais stało się żywą patologią,
z drugiej spora część tych uchodźców najprawdopodniej zrobi niezły dym w tych nowych ośrodkach, gdzie od rana rozwożą ich autobusy.
I będą też tacy, którzy mają nadal niezłomne parcie na północ – tylko Anglia ich interesuje.
Tam są znajomi, rodziny, a wielu afrykańskich uchodźców zna język bo byli przecież brytyjską kolonią… ( Francji nie znają, nie chcą tu być, to tylko przesiadka dla nich.)

Sprawiedliwość dziejowa ?
Ale wielu Francuzów zatka na to uszy. Pozostali imigrantom dużo pomagają, jest wiele organizacji charytatywnych i moc empatii.
Wszystko to jednak podgrzewa atmosferę na scenie politycznej.
Kraj ten coraz częściej robi dobrą minę do złej gry.
I niedługo kolejne wybory. A spora część społeczeństwa i tak wogóle nie głosuje.

@@@@@@

Na dużych, corocznych targach Artemisia poświęconych zdrowemu życiu i produktom naturalnym rozmawiam z jednym z wystawców : Marc świadczy usługi w zakresie geobiologii, czyli wie jak odpromieniować dom, mieszkanie.
Mówi mi że ten kraj nie potrzebuje ani kościoła, ani polityków
( Jest takie francuskie powiedzenie : „Ani Boga, ani mistrza” – Ni Dieu ni maitre ).
Ale Marc tego nie popiera, ma na szyi krzyżyk…wierzy w Jezusa a obok na planszy przeróżne barwne karty Tarota. ( ? )
Całe okablowanie w mieszkaniu ma dodatkowo ekranowane, wifi wogóle nie używają w domu,
poza tym rzadko, na targach ma bezprzewodowy terminal do płatności no ale inaczej się nie da…

I mówi mi o jakimś starym brytyjskim naukowcu, który już się niczego nie boi i ostrzega że skażenie elektromagnetyczne ludzkiego środowiska doprowadzi do tego że za 50 lat już się nie będą rodzić dzieci – wg tego Anglika częstotliwość wifi najbardziej niszczy komórki jajowe i plemniki…

A Marc sprzedaje też ruski kamień o właściwościach pochłaniających smog elektromagnetyczny – szungit wydobywany jest w lesistej Karelii, kilkadziesiąt kilometrów od fińskiej granicy. Jest także szungit skutecznym filtrem do oczyszczania wody, na bazie węgla.
Na targach widać inną, alternatywną, chyba lepszą i  świeższą Francję. Nikt tu nie chrzani o polityce i jest pozytywna atmosfera, ludzie którzy poszukują czegoś więcej i chcą poprawić jakość życia przychodzą tłumnie na takie imprezy. Po prostu.
Zaś od pierwszego stycznia wchodzi nowa ustawa, nakazująca pracodawcom ochronę zatrudnionych przed elektromagnetycznym smogiem w miejscu pracy. Bedą masowe zamówienia w rosyjskiej kopalni magicznego szungitu ?

@@@@@@@@

A w Calais nadal trwa rozmontowywanie Dżungli… która znowu płonęła.
Można sobie obejrzeć to w njusach jak film.
W cieple swojego pokoju. Po tej stronie my, po drugiej oni : niby blisko, ale jak daleko…Tylko że zmarznięci uchodźcy są coraz bardziej zdesperowani.
Zamiata się ich pod francuski dywan. Czekali dzisiaj godzinami w kolejce, nie wiedzieli dokąd ich wywożą.
Podobno jedna trzecia z ok ośmiotysięcznej grupy nie chce się dać wywieźć do nowych obozów. Stąd czynny opór, walki, podpalenia. Będą teraz znowu starać się dostać do Anglii…

Francuski pracownik administracyjny Patricia Chagnon udzieliła właśnie wywiadu kontrowersyjnej rosyjskiej internetowej telewizji RT : wg niej Francja ma ok 8 mln biednych ludzi, to na nich nie ma funduszy a na uchodźców ma być…?!? Socjalistyczny rząd wogóle nie uzgadniał tej dystrybucji uchodźców z lokalnymi mieszkańcami ani politykami.
Tu wyraźny rozdźwięk pomiędzy rządem a sporą częścią obywateli, którzy upychanie imigrantów po swoich uroczych francuskich miasteczkach traktują jako dopust Boży. I mówią o tym bez ogródek…mimo tego, nadal wielu innych wita przybyszy z otwartymi ramionami. Podzielona Francja, i tylko te pęknięcia coraz wyraźniejsze…znak czasów ?

@@@@@@@@

bricedenice3trailer-c92e37-01x

Jean Dujardin wraca jako kiepsko rozgarnięty surfer-amator. Jakaś metafora frencz politik ? ( Z kanału LCI )

A jednak życie toczy się nadal, a jak inaczej ? Cieplutka a czasami prawie gorąca jesień poprawia humory.

I na ekrany kin weszła właśnie głupawa komedia „Brice de Nice 3” ( Brice z Nicei ).
W części pierwszej zagrał 11 lat temu znany francuski aktor Jean Dujardin, (uhonorowany w 2012 Oskarem za główną rolę w filmie „Artysta” – The artist ). Wtedy Jean wcielił się w rolę Brice Agostini, nicejskiego surfera – pozera, playboya i utracjusza o wielkim ego, która czeka na wieeelką falę… a w miedzyczasie urządza imprezy i wyrywa laski. Idylla się kończy gdy policja kładzie łapę na jego sponsorze : ojcu który prał to i owo dla sycylijskiej mafii.
Brice ma też kolegę : Marius de Frejus ( Mariusz z Frejus ) jest mało rozgarnięty, kiepsko pisze smsy a w dodatku ma po jednym wielkim paluchu i każdej ze stóp ! ( Czyli  w sumie ma tylko dwa ). Brice de Nice stał się we Francji filmem kultowym, ale gdzie mu do naszych ambitnych produkcji w stylu „Chłopaki nie płaczą”… 😉 Hmm… Na końcu części pierwszej nasz Brice spotyka swój wymarzony archetyp kobiecości czyli syrenopodobną Alice de Nice !

W tym roku Dujardin powraca jako nicejski surfer- i zbiera cięgi od niektórych krytyków. Za absurdalny humor.

W najnowszym, trzecim odcinku tej – jakże francuskiej – komedyjki nieco w stylu Jima Carreya ( Drugiej części NIE było, no ale to Francja proszę państwa …) Brice alarmuje wiadomość od dawnego kolegi Mariusa, który w międzyczasie…zamieszkał na jakiejś rajskiej wyspie : Brice, straszny kłopot, przylatuj pierwszym samolotem !
Ten bierze to dosłownie do głowy, na lotnisku prosi w okienku o bilet na pierwszy dostępny lot…

Ale gdzie ? Pyta kasjerka. Hmm, tego nasz bohater jeszcze nie wie ! Mimo tego jakoś dociera na miejsce i tam się okazuje że problem ma on sam , a nie dwupalczasty Marius…to tylko początek tej nowej farsy. Oj, bedzie sie działo ! Francuscy głupi i głupszy w swoim żywiole.

Jakiekolwiek analogie do aktualnej sytuacji kraju o największej powierzchni w Europie Zachodniej (nie)zamierzone, rzecz jasna.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Refleksje nad stanem Republiki…w ciepłym południowym Słońcu

  1. To chyba zadowoleni ze z tej Dżungli wreszcie wyjechali ?
    Dobrze i ciekawie napisane ! I zabawnie o filmie z tym Dujardinem.

    Co do Calais to wiadomo : Trzymali ich tam jak bydło… Chyba nikt się nie dziwi, że się napieprzali między sobą itd ?!?

    Biały człowiek za dużo innym rasom cierpienia zadał.

    No nie żebym przepadał za czarnymi, ale uczciwość nakazuje to przyznać.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s