Co nas czeka w roku Ognistego Koguta ? Prawda w kolorze kamienia.

Intro :

Bardzo wiele wskazuje na to, że stary układ sił na naszej Planecie chyli się ku upadkowi. Współczesna ekonomia i ogólnie cywilizacja zabrnęła w ślepą uliczkę, dotarliśmy do punktu bez powrotu a mędrcy od dawna ostrzegali iż nie ma materialnych rozwiązań na nasze problemy : półśrodki którymi się nas jeszcze usiłuje karmić już od dawna nie wystarczają, upragnione rozwiązanie musi pochodzi z poziomu wyższego niż ten na którym jesteśmy, czyli duchowego…głęboki kryzys, w którym jest ludzkość to nie tylko pat ekonomiczny, ale brak duchowości po prostu.

Oraz że całe to straszenie trzecia wojna, konfliktem pomiędzy Wschodem i Zachodem ani nuklearną apokalipsa nie dojdzie do skutku, mimo iż wielu na szczycie by tego chciało…
Przeróżnych przepowiedni jest mnóstwo, ale większość z nich jest propagowanych poprzez tzw siewców strachu, którym zależy by ludzie się bali i generowali negatywną energię psychiczną w oczekiwaniu na jakiś koszmar, co ich osłabia i spowalnia działanie : Ci którzy faktycznie wiedzą co nas czeka i kiedy, nigdzie się z tym nie obnoszą…

Bardzo wiele jest obecnie dezinformacji, spekulacji, zarówno w mediach oficjalnych jak i alternatywnych, co powoduje bombardowanie odbiorcy sprzecznymi wiadomościami i gonienie za niepotrzebnymi sensacjami. To, że kierunek naszej dumnej i głupiej cywilizacji to jazda po ciemku bez trzymanki widzą coraz częściej nawet i dziennikarze tzw głównego nurtu : np felietonista Dużego Formatu ( Reporterski dodatek do GW ) Krzysztof Varga – świetny tekst Czasy bezkrólewia ze stycznia br.

Jest w naszej epoce jakaś dekadencja, jakiś schyłek, przeczucie nieuchronnego kresu, co przywodzi mi na myśl ostatnie lata II RP… I mało kto już wierzy w optymistyczne historyjki o końcu historii, zrównoważonym wzroście itede. Racjonalne, zaprogramowane umysły jednakże aż do końca będą się trzymać oficjalnej propagandy. Bo czegoś trzeba, a oni tylko to znają !

Poniższa analiza może wydawać się nacechowana zbyt dużym negatywizmem, i mimo iż  niedowiarków nie przekonam, uważam to za realne podejście do aktualnego problemu ludzkości. A jak wiemy z historii, która lubi się powtarzać, cywilizacje zwykle upadały nagle…

year-fiery-rooster-red-symbol-chinese-calendar-74975726

Kolor dzikiej energii, jak wulkan… z dreamstime.com

Rok Ognistego Koguta zaczął się w kulturze chińskiej 28 stycznia i potrwa do 15 lutego 2018. Jak donoszą w internetach : Kogut (żywioł ognia) lubi partnerstwo, działania zespołowe, kontakty i to może przynieść w jego roku duże sukcesy. Także w skali ogólnoludzkiej. 2017 ma być zatem rokiem ważnym dla podejmowania działania, inicjatywy, współpracy. I podgrzania atmosfery…Ale także masowego ściągania hipnotycznej Zasłony za która jest olbrzymia większość ludzkości, co przyspieszy – nieuchronny – upadek niereformowalnego, opartego na starym Programie systemu :

Nadchodzi rok 2017, więc proszę ludzi, nie siedźcie w swoich wygodnych fotelach rozmyślając nad tym okropnym światem. Nie siedźcie czytając tylko blogi i czatując pod nimi, a potem idziecie do pracy, spuszczacie tam głowę i mówicie swoją prawdę tylko, gdy jesteście w swoim domu, lub czatując z przyjaciółmi.
Korzystajcie proszę z każdej okazji /aby kwestionować i sprawdzać/. Każda osoba może teraz, nie powodując przemocy ani wielkich kosztów, mówić swoją prawdę. I gdy każdy, kto wierzy w prawdę zacznie o niej mówić, to wtedy w przeciągu kilku tygodni system będzie musiał to dać, bo jeśli się nie ugnie i nie da, to się zamknie.
Zawsze powtarzam ludziom, jeśli 1.000 osób usiądzie na stacji benzynowej, a 10.000 ludzi stanie przed budynkiem rządu, a 5.000 osób pojawi się przed supermarketem, mówiąc mamy pewne żądania – to tak się stanie, bo ludzie działają jako grupa. Tak długo jak ludzie siedzą zamknięci, robią co im się każe, system się nie zmieni. System zmieni się tylko wtedy, gdy ludzie wypowiedzą swoją prawdę.”

https://krystal28.wordpress.com/2017/01/09/wywiad-z-simonem-parkesem-4-i-18-grudnia-2016-cz-1/

Nurt oszołomski w wizjonerstwie osłabł zdecydowanie po grudniu 2012. Np niejaki straszak Patrick Geryl nie istnieje już w mediach, podobno przeprosił za swoje „przepowiednie”. Bo zagrożenie minęło, końca świata nie było, no i nie będzie : ale koniec naszego  świata i szok kulturowy tak…Poniższe analizy to scenariusz alternatywny, alternatywny dla cywilizacji która za nic ma naturę, wyższy porządek i planuje Olimpiady na lata w przód, a która może się skończyć w try miga bo nie takie cywilizacje upadały…Najbardziej znany polski jasnowidz czyli Krzysztof Jackowski przewiduje na ten rok m.in. społeczne niepokoje, kolejne zamachy w kilku krajach i rewolucyjne wynalazki.

Coraz więcej może być także cyberataków ( w tym ransomware, czyli bezczelnych wyłudzeń pieniędzy od poszkodowanych firm ). I to nie tylko wobec wielkich biznesow czy korporacji. Postępujące uzależnienie od technologii może okazać się groźną, obosieczną bronią, zarówno w skali światowego bezpieczeństwa jak i jednostkowej…

Rozwój tzw internetu rzeczy stwarza podatny grunt dla hakerów, mogących przejmować kontrolę nad inteligentnym domem…oczywiście jest też wielu hakerów będących po jasnej stronie, którzy walczą w sieci z religijnym fanatyzmem czy chorymi utopiami jak marksizm czy komunizm.

Ciekawa jest przepowiednia, mówiąca o końcu islamu : ta zdegenerowana religia ma się rozwijać dynamicznie przez jakiś czas, robiąc wrażenie wielkiej mocy i niekontrolowanego przyrostu wiernych : ale któregoś dnia zostanie po prostu zdmuchnięta, jak świeca…

W podejściu do tematu Upadku ludzkości można wyróżnić z grubsza cztery stanowiska. Pierwsza grupa czyli gorliwi wyznawcy Systemu :

Nic się nie stanie, o co kaman ? Żyjemy w 21 wieku, nowoczesna cywilizacja się rozwija, mam już smart dom i wille, tyle kasy na koncie, no wiem że chyba wszystko jest kontrolowane przez satelity i elektronikę, ale czemu coś miałoby się stać…zatem świetnie jest, super, obejrzymy czasem jakiś film katastroficzny bo każdy lubi się pobać w domowym zaciszu : żyjemy tak, bo nic się przecież nie dzieje, mamy iPhony i Fejsa i lafstajl : aż się- nagle -stanie i…wtedy jest za późno ! Po szyję w beznadziei.
( Większość miastowych -czytaj prawie wszyscy – nie ma pojęcia o uprawie roli, samowystarczalności : supermarkety mają zwykle zapasy jedzenia na dzień ! Cywilizacja jest na kolanach w kilkadziesiąt minut, wystarczy kompletny, permanentny brak elektryczności i w te kilkadziesiąt minut cofa się na przykład, o dobre 150 lat, bo niet benzyny, niet interneta, i tak dalej…plus naprzyklad jest zima hu hu ha…zatem miastowi wymrą masowo, w rozpaczy i panice ). Surprise : you’re dead !

Grupa druga : silni i zwarci, plecaki survivalove spakowane od dawna, zapasy uzupełnianie raz w tygodniu, a dzieci nawet do szkoły biorą small survival kit , bo przezorny…Kopanie jam w terenie i orientacja w lesie, w nocy w małym palcu. Nastrój typu “wsiegda gatow” :jednakże, patrz powyżej, zwykle to są osoby które mimo podejścia bardzo na serio do treningu przetrwania i posiadaniu odpowiedniego do tego sprzętu (skądinąd potrzebnych przedmiotów, jak np baterie słoneczne , filtry do wody, mapy, kompasy itd ) mają także ZERO wiedzy o uprawie roli, produkcji żywności, najwyżej wyjedzą nieszczęsne zwierzaki leśne i korzonki i tyle ! Grupa druga w większości wymiera także, chyba iż przygarnie ich grupa trzecia.

Trzecia : Ci już od dawna mieszkają w ekowiosce, albo gdzieś w głuszy, żyją bez psychozy bo i njusy śledzą tylko czasami (“jak coś większego się stanie to i tak się dowiemy”, skądinąd słusznie) są praktycznie prawie niezależni od systemu energetycznego i przygotowani by przetrwać, mają doświadczenie w życiu off grid, wspólnotę oparta na autentycznej więzi i przyjaźni , mają też zapasy… ale co jeśli niestety zaskakuje ich wariant nuklearnej zimy/zatrucia wody/ przemarsz wojsk/you name it, w każdym razie muszą opuścić swoje bezpieczne kryjówki : niestety większość wymiera…

Czwartą grupa wie, że świadomość jaką mają jest najważniejsza, i bez względu na to czy The Fall zastanie ich w klimatyzowanym biurze czy drewnianym domku w górach, to i tak Wszechświat/ Najwyższy Kontroler się nimi zaopiekuje i żyją bez lęku…czy żyją czy umierają, są mniej lub bardziej wolni. Albo w momencie naprawdę krytycznym przyleci dobre UFO, tzw statki promienne i uratuje część ludzkości. 🙂  Oby ! A w międzyczasie na ziemi będzie massive clean up. Tylko że to nie film…

Czarne scenariusze ? Bo jest za pięć dwunasta. Coraz więcej ludzi już czuje że sytuacja na Ziemi jest podgrzana na maxa. Zwierzęta czesto też. „Livin’ on the edge lalala”…Oczywiście, to się wcale nie musi stać, bo zawsze jest szansa że ludzie i narody zburzą mury między sobą, przestaną się oszukiwać, okradać, zabijać i robić nawzajem swoje życia piekłem, że zapanuje miłość, przyjaźń i harmonia, jak na debilnych rysunkach tak zwanych świadków jehowy. Tylko czy ktoś jeszcze w powyższa wersję wierzy ?!?

W starożytnych pismach wedyjskiej ( Srimad Bhagavatam ) nasze czasy określane są jako kali juga : najgorszy okres, wiek kłótni i hipokryzji, degeneracji religii i człowieczeństwa, fascynacji i obsesji materią. Ale Wedy informują nas także o złotym wieku, który zamanifestuje się wkrótce : na gruzach tej cywilizacji śmierci i wojny ? Optymistyczne są także, zwłaszcza dla Polski, wizje księdza Klimuszki. Generalnie ten renesans ludzkości ma wyjść z Europy wschodniej właśnie : osobiście jestem zdania że kraje Zachodu najlepsze już mają za sobą, czas ich ważności i wielkości się kończy…

Cofnijmy sie nieco w czasie :
Młody austriacki żołnierz Alois po zasypaniu w okopie pierwszej wojny światowej i śmierci klinicznej zaczyna mieć niesamowite wizje…wiele z nich już się, niestety, spełniło. Pisze o nim  na swoim blogu znany badacz fenomenów paranormalnych Robert Leśniakiewicz :
W 1992 roku, kiedy Rosją w niczym nie przypominała dzisiejszego kraju, który „wstał z kolan”, wiele niemieckich wydawnictw opublikowało proroctwo profety Aloisa Irlmaiera (1895-1959). Przepowiednia z 1953 roku, wypowiedziana przez jasnowidza do mieszkającej po sąsiedzku dziewczyny, została później zapisane w jej pamiętniku. W tym czasie prognoza Irlmaiera wywołała wśród niemieckiej publiczności burzę ironicznych komentarzy, bowiem w tej prognozie – wtedy -nic nie wydawało się być realnym :

Dziewczyno ty moja, ty przeżyjesz w swym życiu niemało wstrząsów. Na początku nasz kraj będzie prosperował jak jeszcze nigdy w do tej pory. Potem nastąpi upadek wiary w Pana i ludzie pogrążą się w grzechu, a do nas zmierzają potoki uciekinierów z Bałkanów i z Afryki. Nasze pieniądze stracą wartość i nastąpi wysoka inflacja. Wkrótce potem, w Niemczech zacznie się rewolucja i wojna domowa, a potem nocą, nieoczekiwanie, do Europy wtargną Rosjanie.

http://wszechocean.blogspot.fr/2015/12/przeczucia-trzeciej-wojny-światowej.html

Rosjanie ? Czyli przejdą przez Polskę…Irlmaier – który przewidział II Światową i współczesne zamieszki we Francji – bardzo sugestywnie przedstawia też moment, gdy armia chińska dociera (nagle ? ) do Europy “rano bawarscy farmerzy siedzą w pubie, słychać pukanie do okna : a tam skośnoocy żołnierze…
Ruscy i żółtki ? Potem opisuje jako przeciwnik zostanie potraktowany straszliwie skuteczną bronią chemiczną przez zjednoczone armie Europy, na linii od Bałtyku do Alp czołgi będą jechać z martwymi żołnierzami i jeśli miałby z tego powstać jakiś profetyczny videoklip, na podkład muzyczny do tej upiornej sceny idealnie nadaje się “The host of Serafim”  Dead Can Dance. Kronikarskim obowiązkiem trza też dodać, z ostateczny cios agresorom z dzikiego wschodu ma zadać : zjednoczona armia niemiecko – polska ! Deutschland und Polen uber alles ? Potem pewnie wspólna parada w Berlinie i na Wawelu…;-) Czyli jednak świetlana przyszłość, ułańska fantazja i braterstwo z najbliższym sąsiadem w obliczu dzikich hord, brzmi to co prawda jak scenariusz taniego filmu klasy C, no ale kto wie…

Oj, znowu wojna w Europie, co za makabra, strach się bać…a życie przecież jest piękne ( la vie est belle..) i Francuzki też : jak wiemy w czasie Drugiej Światowej francuskie pragmatyczne dowództwo poddało Paryż – upiekło się się temu miastu bez bombardowania – by faszyści mogli paradę zwycięstwa sobie urządzić w centrum : jak by teraz było w wersji żółtego tygrysa i ruskiego niedźwiedzia ? Brr…

Przepowiednie to czy brednie ? Niestety, są takie obok których nie można przejść obojętnie. Jednakże wydaje się, że do tych nie należą – na szczęście – Centurie francuskiego profety, który jest prawdopodobnie ( nieświadomym, bo wierzył w swoje zapiski ) twórcą jednej z większych mistyfikacji naszych czasów !

Nostradamus to nie wizjoner tylko…szarlatan ?

Dużo wskazuje iż przekazy Nostradamusa są nieprawdziwe, fejki, jest to bańka mydlana która się nadyma, z roku na rok wydawane są kolejne książki i fala straszenia wzrasta…co jednakże z faktyczną prawdą o lekarzu dżumy z prowansalskiego miasteczka Salon de Provence ma niewiele wspólnego : leciwy brytyjski nostradamusolog, autor wielu książek i lingwista Peter Lemesurier doszedł do wniosku iż te proroctwa są spreparowane, pomieszane, sprzeczne,najprawdopodobniej fałszywe…ale biznes publikowania tych przekazów jest na tyle lukratywny, iż kolejne „rewelacje” od lat zalewają ciągle rynek. Który łyka je bezkrytycznie…i doszukuje się coraz to potwierdzenia jego słów w naginanych faktach z współczesnej nam rzeczywistości.

Ten brytyjski pisarz (Rocznik 1936, współpracował z History i Discovery Channel ) w swej książce „Nostradamus Bibliomancer. The man, the myth and the truth” bezlitośnie obnaża błędy i słabe punkty zarówno oryginału jak i  interpretacji pism prowansalskiego lekarza. Błędy, bzdury, pseudorewelacje powielane od 500 lat przez „spadkobierców” Nostradamusa…którzy nawiasem mówiąc w olbrzymiej większości na oczy nie widzieli jego oryginalnego tekstu, napisanego w starofrancuskim.

Lemesurier jest bardzo sceptyczny w tej kwestii tzn autentyczności wizji ze słynnych Centurii, mimo iż wcześniej sam był długo przekonany o słuszności tych przepowiedni. I twierdzi iż Michel de Nostredame praktykował po prostu…bibliomancję, tzn losowe wybór jakiegoś fragmentu Biblii i ubieranie go w sens dopasowany do aktualnej sytuacji.

( Nostradamus korzystał też z innych książek przy produkcji swych „wizji” : uważał że historia się powtarza, i projektował w przyszłość wydarzenia z przeszłości,  i..twierdził potem że pisał pod wpływem boskiej inspiracji ). I tylko tyle !

A biorąc pod uwagę iż Biblia na przestrzeni dziejów była zmieniana niezliczoną ilość razy, ta praca francuskiego „jasnowidza” okazuje się być niewiele więcej niż czystą spekulacją i pobożnymi życzeniami …( W starożytnym Rzymie na przykład czerpano przepowiednie z rzekomo „natchnionych” dzieł poety Wirgiliusza : robił to i cesarz Hadrian, i Klaudiusz II, a potem rzekomo też Św Augustyn – zatem,wg Petera Lemesurier, od nich skopiował ta technikę Nostradamus ).

Nadciąga finansowy reset ?

Grozi nam natomiast bankowa apokalipsa : chodzą słuchy że Deutsche Bank był i jest na krawędzi, aktualnie jest podobno częściowo kontrolowany przez chiński kapitał. Włoskie banki też ledwie dyszą, a pamiętajmy że są to naczynia połączone…oficjalnie mówi się o perspektywie upadku euro, a to wszystko jest planowane ? Unia niekoniecznie się rozleci, ale zmniejszy i osłabnie. Aktualny rok może przynieść powtórkę Wielkiego Kryzysu z 1929…rach ciach, w marcu, albo latem ? W każdym razie bardzo prawdopodobne że wkrótce, i to bez ostrzeżenia.

Finansowy reset i w ramach jego mega krach na giełdzie, o ile nastąpi, będzie kompletnym szokiem dla około 99% naszej populacji, ale pamiętajmy że np przed katastrofą bankową na Cyprze mała grupa ostrzeżonych zdążyła przelać swoje fortuny na bezpieczne konta w innych krajach…
Nie tylko jasnowidze, astrolodzy czy wieszcze ostrzegają przed nagłym szokiem ekonomicznym : do tego grona dołączyli naukowcy, ekolodzy, eks bankierzy i analitycy : reset może zacząć się na giełdzie światowej ( pojęcie umowne, ale giełda to także naczynie połączone) i bardzo szybko doprowadzić do dewaluacji, gigantycznych kolejek przed niewypłacalnymi bankami…dziękujmy Bogu, że Polska nadal ma złotówki zamiast euro ! Tutaj na Zachodzie, a zwłaszcza w USA będzie to bardziej dotkliwe.

Zyskają pewnie Ci którzy zainwestowali w złoto, czy inne szlachetne kruszce. Papierowy pieniądz może upaść w ciągu kilku godzin. Nie będzie ostrzeżenia, upadną fortuny ale i uciułane latami oszczędności zwykłego Müllera, Smitha czy Dubois…tzn faktycznie nie ich, a raczej wirtualne  cyfry na banksterskim koncie. Czy to nie straszne…

Skarpetka czy blaszanka po kakao najbezpieczniejszym schowkiem ?

Obyś żył w ciekawych czasachale w tym szaleństwie jest na szczęście metoda

Oprócz chaosu ekonomicznego Ziemi grożą katastrofy naturalne : wybuchy wulkanów ( Np na południu Włoch, oraz Yellowstone w USA ?), powodzie, trzęsienia ziemi : jej patologiczna eksploatacja przez chciwość i ślepotę gatunku homo sapiens kończy się…Od lat w afrykańskim Togo we wrześniu odbywa się ceremonia w której kapłan przynosi z lasu święty kamień , jego kolor zwiastuje jaki będzie ten rok : w 1939 miał kolor czerwony ( Wojna !), jak donosi styczniowy numer arcyciekawego miesięcznika Nieznany Świat (http://nieznanyswiat.pl ) kamień na rok obecny jest koloru brudnobiałego…co zwiastuje niepokoje społeczne i katastrofy naturalne.

To wszystko ma być preludium do upadku dotychczasowego systemu wartości, globalnej iluzji ( kłania się nadal filmowy Matrix z 1999 roku, prawda o funkcjonowaniu systemu zniewolenia opakowana w szatki filmu sci fi ), na ten rok jasnowidze przewidują także – nieuchronny – początek końca Kościoła rzymskiego i podobnie szokujące niespodzianki…a w ciągu kilku lat jakaś olbrzymia katastrofa naturalna która pogodzi wszystkich ? To może będzie faktyczne porozumienie ponad podziałami. ( Notabene Trzecia tajemnica fatimska ma dotyczyc nie czego innego, a…wlasnie kompletnego upadku struktury kosciola kat.)

Jednakże ludzkość ma wyjść obronną ręka z całej tej zawieruchy : od dawna jesteśmy doglądani przez zaawansowane, kosmiczne cywilizację, które traktują nas jak młodszych, nieco niedorozwiniętych braci i jeśli by to ukochane rodzeństwo próbowało zabawy w nuklearny karmageddon : wkroczą do akcji. Nigdy nie byliśmy sami, patrząc w rozgwieżdżone niebo pamiętajmy o tym, oni zawsze tam byli a i podobno nadal są tutaj…

Jesteśmy o krok od poznania sekretów darmowej energii, lekarstw na tzn nieuleczalne (wg oficjalnej jeszcze akademickiej medycyny) choroby i kwantowego skoku ludzkości : ale zanim na horyzoncie pojawi się ta upragniona cywilizacja oparta na światłości, miłości i prawdzie czyli kontrkulturze do sytuacji aktualnej, przed nami jeszcze niejedna globalna burza która wywróci dotychczasowe przekonania, wiedzę i systemy wierzeń ! Jeśli ta wizja wydaje Ci się naiwna, poczekaj jeszcze trochę…prawda o piramidach, jeszcze ukrywana zajadle, też się przyczyni do odrodzenia ludzkości.

Przestaną praktycznie istnieć dotychczasowe struktury polityczne (w obliczu tej przemiany stracą wogóle rację bytu), upadną całe dziedziny nauki a podręczniki szkolne trza będzie pisać od nowa…nowa cywilizacja, która da ludziom ulgę, autentyczne braterstwo i spokojne życie w harmonii z Natura pojawi się na pewno, czy za  dwa, pięć  czy piętnaście lat to już nie ma takiego znaczenia…ta cywilizacja Ducha i powrotu do starożytnej, ukrytej wiedzy i naszym miejscu w świadomym wszechświecie uszczęśliwi ludzkość : znaczy się, tych którzy przeżyją nadciągający wkrótce sztorm…

?

„Przyszłość będzie albo wynikiem wielkiego odrodzenia kulturowego, albo nie będzie jej wcale”.
Aurelio Peccei, włoski przemysłowiec, przewodniczący Klubu Rzymskiego do 1984 r.

„Tama pęka i to dopiero początek”.
David Icke , ostatnie słowa Jego książki Iluzja Percepcji ( Perception Deception ), wydanej w ub roku także w języku polskim.

Maciek

Advertisements

8 uwag do wpisu “Co nas czeka w roku Ognistego Koguta ? Prawda w kolorze kamienia.

  1. Bardzo zajmujący artykuł. Wygląda na to, że Rok Ognistego Koguta niesie niepokój…
    Wizja III wojny światowej, ataki terrorystyczne, katastrofy ekologiczne, chaos ekonomiczny… – strach się bać!
    Już od jakiegoś czasu zaprzestałam czytania jakichkolwiek przepowiedni (Jackowski, św. Faustyna, Nostradamus…),
    bo ich wizje zbyt mocno oddziałują na moją wyobraźnię, zaczynam się zwyczajnie bać.
    Nie o siebie, ale o te młodsze pokolenia, o dzieci i ich przyszłość…

    Chciałabym tej Cywilizacji Ducha i spokojnego życia w harmonii z naturą, ale nie poprzedzonego kataklizmami i selekcją… No chyba, że rzeczywiście w krytycznym momencie pomogą nam owe zaawansowane kosmiczne cywilizacje;)
    Na to liczę.
    Ale masz rację – w grupie siła.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Wolałabym rzec : Nie strasz…ale coś w tym jest.

    O Nostradamusie ciekawe, chyba pierwszy raz czytam po polsku ze ktoś go wreszcie zakwestionował, i dobrze !
    Siewcy strachu, masz rację to jest samonapędzający sie mechanizm i bezrefleksyjna medialna kula śniegowa :
    jak w przypadku „proroctw” tego Francuza..

    Co do reszty : wykrakałeś ? Bo właśnie Etna lekko wybuchła na Sycylii.

    Lubię to

  3. Na świecie robi się chaos,ludzie teraz patrzą rzeczywiście na różnego typu sensacje i przez to ludziom w głowach się przewraca, żyją z dnia na dzień bez tych najwazniejszych wartości.
    Żyją mediami zamiast zająć się tym co najważniejsze i tylko narzekają co to się dzieje. „Żyj tak jakby jutra miało nie być” to jest bardzo dobre powiedzenie.
    Bo co ma być to będzie, trzeba zaufac tylko temu u góry a wszystko będzie dobrze. W XXI wieku to pieniądze są największą wartością,nie stan ducha moim zdaniem i to jest przykre

    Polubione przez 1 osoba

  4. Na razie na szczescie zadnej katastrofy naturalnej niet…ale fakt, takie sprawy dzieja sie nagle !
    Ta cywilizacja smierci ma wyrok smierci i to jest tylko odroczenie wyroku, na razie.

    Mimo to, wolalbym tu cos pozytywnego, zabawnego poczytac o emigracji… bo jednak za duzo czarnowidztwa w tym artykule, da rade ?

    Lubię to

  5. Coraz więcej może być także cyberataków ( w tym ransomware, czyli bezczelnych wyłudzeń pieniędzy od poszkodowanych firm ). I to nie tylko wobec wielkich biznesow czy korporacji. Postępujące uzależnienie od technologii może okazać się groźną, obosieczną bronią, zarówno w skali światowego bezpieczeństwa jak i jednostkowej…

    No fakt, w w świetle najnowszych rewelacji WikiLeaks tzn Vault 7 :
    o rzekomym utraceniu przez CIA wyspecjalizowanego malware ( szkodliwego oprogramowania ), które może teraz być użyte rzeczywiście przez szkodników do cyberataków…
    Ale trudno jednak uwierzyć że ta „utrata” nie była celowa ! Raczej premedytacja.

    Lubię to

  6. Jak widzimy, sporo niestety juz teraz sie potwierdza, a jeszcze nawet nie kwiecien.

    Spoleczne niepokoje : nawet Ruskie sie ruszyli, i to masowo, bo apelu Aleksandra Nawalnego, no nawet tam…
    Pozytyw, jak dla mnie !
    A teraz ruski beton bedzie pewnie glosic w stylu jak za rewolucji : premier nieharoszyj,
    ale Wladimir to o niczym nie wiedzial i on „haroszyj” haha.

    Moze to i jakas rewolucja falszywej flagi z tego wyniknie, kolejna, ale najwazniejsze ze ludziska sie ruszajo i sie nie bojo 😉
    Inne kamerujo to wszystko. Dobrze ze nawet w takiej cholernej Rosji wychodza przewałki na swiatlo dzienne. Jednak znak czasow, no nie ?

    Lubię to

  7. Nie wiem, czy jeszcze to nadają, ale Twój tekst przywodzi na myśl takie programy z National Geographic, o przewidywaniu Apokalipsy i niektórych amerykańskich faktycznie przygotowanych na niemal każdą ewentualność (co jest tak po prawdzie niemożliwe, bo zawsze może się zdarzyć coś, czego nie przewidzi NIKT).

    Zauważyłem, że co parę lat cały świat ogarnia takie właśnie poczucie niepokoju, dzięki czemu nastroje gdzie niegdzie się radykalizują. Popatrz tylko na Trumpa, Le Pene, czy Erdogana…

    Ogółem ten Ognisty Kogut nie napawa optymizmem, chociaż to działanie i współpraca niosą jednak nadzieję 🙂

    Człowiek gdzieś tam podświadomie obawia się tej III wojny, gdyż pomimo starań różnych osób, łapy na atomówkach trzymają teraz przede wszystkim albo kompletni idioci, albo ekstremiści religijni, albo ludzie żądni władzy.

    Bywa, że myśli kształtują rzeczywistość. Trzeba więc być dobrej myśli i szerzyć pozytyw przez działanie, jak i gdzie tylko się da 🙂

    Oby przyszły Chiński Rok od lutego miał nieco lepsze konotacje…

    Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

  8. Jasne, że trzeba i warto !

    Nigdy nie ma tak, że tylko negatywy są…zresztą dużo dzieje się pozytywnych rzeczy, o których główne media nie poinformują.. Osobiście w wojnę nie wierzę, jak pisałem, ale że wisi nad nami jakaś gigantyczna katastrofa naturalna.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s