Refleksje na temat sztormu Ana.

Zamiast pisać o dramatycznym apelu o nieradzeniu sobie z uchodźcami ( Jaki wystosowali burmistrzowie siedmiu francuskich miast, z tym Paryża ), czy np filmach które coraz częściej przypominają reklamy, albo reklamach prawie jak filmy… labradorze francuskiego prezydenta który obsikał kominek w czasie nagrywanego spotkania z doradcami, seksie robotów i podobnych bzdurach serwowanych nam przez chore „elity” wolę opisać krótkie zdarzenie które udowadnia kolejny raz że…przyroda zbliża ludzi do siebie. I robi ona na nas wrażenie, ta przyroda… 

W ubiegłym tygodniu Francję nawiedził sztorm Ana :

 

  Duże, no i za każdym razem 🙂 I nigdy przyroda się nie nudzi, czy komuś się nudzi las, morze itd ? Natura jest prawdziwa, nie ma w niej fałszu, udawania…
Żywioł to coś magicznego, tym razem było spore ryzyko ale też potem i jakieś katharsis.
Są tacy co twierdzą że to kwestia tzw częstotliwości, chodzi o pole magnetyczne naszej planety, że natura jest bliżej Ducha, Boga, Uniwersum i…my ludzie czujemy to. Banalne, ale prawdziwe.

Sztorm Ana Marseille FR M.Bielawski

 ( Częstotliwość Ziemi, czyli uzdrawiającą wibracja tzw rezonansu Schumanna wynosi ok 7,83 Hz )
Ile było rozmów, zachwytu, przy tych obserwacjach rozszalałego Morza, które wzbudzało oczywisty respekt. Ja kolejny raz pod wrażeniem, Franki podekscytowane też, sensacja ale o ileż lepsze to niż mecz czy durna polityka. Sensacja naturalna…

Wrażeń mocnych sporo faktycznie dostarczyła przyroda w postaci sztormu i prawie huraganu, jak widać na poniższym klipie ( Zalało mnie nagle, ok 8 metrowa zimna szpryca, mimo że stałem przy przystanku w głębi. I elektronikę, no niestety obiektyw ).

Morze jest jak duży zwierzak, który płata nam figle. Duży i niebezpieczny, ale mimo że niektórzy znowu byli za blisko bo magnetyczne prawie przyciąganie ma taki żywioł, wiadomo, jednak mimo tego tym razem nikogo nie zmyło i każdy uwiecznił sobie to zjawiskowe wydarzenie atmosferyczne…

 

 

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Refleksje na temat sztormu Ana.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s