”My brain is not Spain” ! Oraz Ucho Prezesa w wersji katalońskiej

Niedawno minęło 6 miesięcy bezpośredniego zarządzania Katalonią przez madrycki rząd. Ów rząd w międzyczasie, szczęśliwie, przeminął także…i paragraf 155 nie obowiązuje już. Czy Hiszpania zdoła wynurzyć się z odmętów politycznej schizofrenii ? Poniższy post jest owocem moich dwóch wizyt w tym kraju, w kwietniu oraz maju/czerwcu, w sumie trzy tygodnie.
W tym czasie na pewno wiele się tam w polityce zmieniło, wygląda że naprawdę na lepiej, opcja hardline niby na bocznym torze, a społeczeństwo Katalonii odczuło wyraźną ulgę…natomiast są i tacy, którzy twierdzą że to kolejny odcinek kiepskiej farsy, za która i tak stoją ukryte siły, loże, a tak czy inaczej proces demokratyzacji Katalonii jest odwlekany, mydlenie oczu idzie pełną para bo i tak żadnej niepodległości nie będzie.

Rozmawiałem zarówno z bezdomnymi i działaczami niepodległościowymi na placa Catalunya, zwykłymi obywatelami, inteligencją, Polakami, jak i z lokalnym dziennikarzem który jest przyjacielem ex-prezydenta, przebywającego nadal na uchodźstwie w Berlinie.

Demokracja ? Wolność jednostki i tak dalej ? Jaka demokracja… Zapraszam do obejrzenia mego króciutkiego klipa z Youtube o katalońskiej wiośnie w Barcelonie, gdzie głos zabrało dwóch moich tamtejszych znajomych (faktycznie mocno zaangażowanych działaczy ),  a artykuł pojawi się pod nim wkrótce :

 

Hołd dla Katalonii. „Nie potrzebujemy tu króla” !

 

DSC04794

Centrum Barcelony. I metafora demokracji ?

Miecz Damoklesa wisi nad słoneczną  Hiszpanią : 20% domów stoi pustych, mimo sporego wzrostu gospodarczego miliony pogrążone w biedzie…porzucone wioski, nieczynny wielki port lotniczy, galopujący dług międzynarodowy i można jeszcze długo wymieniać. Znajduję w necie mocny artykuł Holendra, ktory spedził w Hiszpanii 15 lat. Ma – nieco hardkorowy – tytuł ” 5 powodów dla których Hiszpania jest tykająca bombą dla Europy”…
A Katalonia i kraj Basków ( Czyli jakby nie było dwa najbardziej zbuntowane regiony ) podobno radzą sobie najlepiej w całym królestwie. Które składa się z 17 tzw wspólnot autonomicznych.

DSC04782

Kwiecień, placa Catalunya. W maju namioty zniknęły.

W czasie hiszpańskiej wojny domowej 1936 roku byli tu Orwell, Hemingway i jeszcze kilku innych ówczesnych „celebrytow”. Ten pierwszy napisał słynny „Hołd dla Katalonii”, drugi „Pożegnanie z bronią” ale i zapomniana sztukę o tych dramatycznych latach, która niedawno została wystawioną na deskach brytyjskiego teatru.

Jest czerwiec 2018 : centrum Barcelony, plaza Catalunya, przebijam się przez turystyczny tłumek, omijam Ramblas, skręcam w równoległy do niej deptak by zyskać na czasie i szybciej dojść do Plaza Real. Widzę stoiska z rękodziełem, strzela mi do głowy by zapytać : i pytam pierwszego z brzegu faceta : czy Hiszpanie lubią swojego króla ?

-Tak – odpowiada mężczyzna – ale jestem Włochem, zapytaj pozostałych, to wszyscy Hiszpanie albo Katalonczycy. Pytam kobiety – sprzedającej ładne pozytywki, ma zarówno taka z La vie en rose jak i Pippi Langstrump – czy mówi po angielsku ( Nie …), to dukam po hiszpańsku i ona chętnie, bez namysłu odpowiada :

nie potrzebujemy króla ! A dlaczego pytasz…? Ehh, całą ta rodzina królewska, te ich konferencję, spotkania. -Pasożyty… – pasożyty ? Podchwytuję. – Tak, złe pasożyty ( Trudno przetłumaczalne : los parasitos de los malos ). A na koniec kobieta dodaje, bez uśmiechu :

Cucharacas…( Karaluchy ). Dziękuję jej i idę dalej.

Jacka spotykam obok Ramblas. W Hiszpanii od 5 lat, zwykle pracował na czarno, mówi po hiszpańsku. Ostatnio w jakimś magazynie, było nieźle tylko ze…miała być kontrola i szef go zwolnił ( -ale mnie przepraszał ). Pieniądze się kończą, nie za bardzo wie co robić dalej, szuka kolejnej ale marnie jest. Rozmawiamy o sytuacji w Europie, Polsce, Hiszpanii, o tutejszej polityce, kwestiach hmmm etnicznych itd, moze z godzine a obok przechodza tabuny ludzi i chyba nikt nas nie rozumie.

– Jaka tam niepodległość Katalonii- zżyma się Jacek – Hiszpania im nie pozwoli i już, nie będzie żadnej niepodległości, niemożliwe i tyle ! Niestety, mam podobne zdanie : ok 20% hiszpańskiego przemysłu jest tutaj, oraz Katalonia generuje wielkie zyski z turystyki zatem madrycki rząd, prawicowy czy lewicowy, takiej kury znoszącej złote jaja nie zostawi…da pewne przywileje, moze i uwolni wreszcie wiezniow politycznych, ale wiecej nie.

DSC04834

Dzień Ziemi w Barcelonie, i tradycyjna katalońska ‚ludzka wieża’ ( Castell ). Tym razem w wersji mini, a bywają i takie o pięciu i więcej poziomach.

c.d.n.

W maju obok protestujących na placa Catalunya przeciwko hiszpańskiemu stłumieniu demokracji byli także bezdomni. Johan, Hiszpan holenderskiego pochodzenia, urodzony w Ameryce płd, który nie ma pracy od kilku miesięcy i mieszka z dziewczyna w namiocie

-Witaj w moim domu – zaprasza mnie, gdy przysiadam na skraju jego walizki.

Johan wygląda marnie, choruje, załatwia się w pieluchy. Jak ma znaleźć pracę, skoro co chwilę musi chodzić do ubikacji ?

Ale wtedy, podczas ataku furgonetki na Ramblas w ub roku pracował w małym sklepiku i akurat przez ten deptak przeszedł gdy przejechała furgonetka…i opowiada. – widziałem przez moment ta furgonetkę – mówi mi Johan – i brązowych ludzi w środku. Co za popier*oleniec wpadł na pomysł żeby tak ludzi rozjechać ?!?

Niedaleko w namiocie mieszka jego znajomy, który prowadzi strajk głodowy : w pierwszych dniach czerwca był tam nadal. Uśmiecha się smutno, poznaje mnie gdy przychodzę tam, kolejny raz : robię to aby pokazać mojemu rządowi że coś tu jest NIE tak jak trzeba !

W Barcelonie i okolicy jest aktualnie ok 5 tys bezdomnych, mimo wzrostu gospodarczego i spadku bezrobocia.

Samo centrum, boczna Ramblas czyli ulica Ferran wybrukowana kostką, niedaleko kataloński parlament, a w bocznej uliczce…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nadal centrum : Ładny dziedziniec i stare budynki wokoło, na parterze kawiarenka, a na piętrze nie byle co bo Biblioteka Katalońska… Na dworze stoliczki dostępne dla każdego, a nad głowami drzewa pomarańczowe mniam…hałas niemiłosierny w tle czasami bo remont w bramie za dziedzińcem. Troszkę menelstwa przycupniętego pod ścianami, na schodkach. Poza tym luzik…Masywna brama wejściowa z wysokim wykuszem, który w przypadku gdy pada ( A wiosna tegoroczna nad Śródziemnym często nie rozpieszczała…) jest schronieniem dla przechodniów.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “”My brain is not Spain” ! Oraz Ucho Prezesa w wersji katalońskiej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s